Informacje praktyczne
Język -językiem urzędowym i powszechnie mówionym jest angielski. Na początku czasem trudno zrozumieć o co chodzi ale po kilku dniach człowiek się przyzwyczaja (goł siven bloks ehed end tern lift; dist rum hez for bids -'i' zamiast 'e' jest powszechne). Poza tym Polinezyjczycy mówią swoimi językami ale na ogół znają też angielski.
Waluta - dolar nowozelandzki, kurs to mniej więcej 1NZS=2,3 zł. Praktycznie wszędzie można płacić kartami płatniczymi, poza tym jest dużo bankomatów. Pieniądze też wymienić nietrudno.
Sieć elektryczna - działa na 230V, tak jak w Polsce, lecz gniazdka elektryczne mają zupełnie inny kształt, podobny do amerykańskich lecz blaszki nie są do siebie równoległe, lecz pod kątem prostym. Stosowny adapter można dostać w dobrych sklepach elektrycznych w Warszawie oraz na lotnisku w Auckland.
Roaming - w Nowej Zelandii działa telefoniczna cyfrowa sieć komórkowa Vodafone w tym samym standardzie co w Polsce ale jej zasięg ogranicza się do miast i często uczęszczanych dróg zaś ceny za połączenia w roamingu są iście złodziejskie -około 13 zł za minutę, niezależnie czy lokalną czy do Polski. SMSy dochodzą i w jedną i w drugą stronę a kosztują kilkadziesiąt groszy. Na Wyspie Południowej zasięgu nie ma prawie nigdzie. Na słabo zaludnionych obszarach działa jakaś sieć analogowa ale jest oczywiście niekompatybilne z naszymi telefonami.
Internet - jest w wielu miejscach, m.in. w hostelach, w kawiarenkach w miastach czy czasem w centrach obsługi przy atrakcjach turystycznych
Pogoda - z racji dużego rozciągnięcia południkowego i wysokich gór trudno cokolwiek generalizować, ale najcieplejszy miesiąc to styczeń a najzimniejszy lipiec. Na północy latem może być bardzo ciepło (choć ocean powoduje że nie ma długotrwałych strasznych upałów) zaś zimą w górach przez kilka miesięcy leży śnieg. Można sobie mniej więcej założyć, że nie będzie tam zimniej, niż w analogicznym miesiącu w Polsce, natomiast może być cieplej. I może więcej padać.
Bezpieczeństwo - wszędzie jest bezpiecznie, ludzie zostawiają otwarte domy i samochody.
Praca -trudno mi powiedzieć jak jest z pracą na czarno bo sam nigdy nie nie próbowałem szukać pracy za granicą ale raczej nie jest łatwo a przynajmniej nie tak jak np. w USA. Mając zezwolenie na pracę jest o wiele łatwiej ale stawki dla osób bez kwalifikacji są bardzo niskie i pozwalają raczej na przetrwanie niż na odłożenie.
Informacje encyklopedyczne na temat Nowej Zelandii można sobie przeczytać tutaj: http://www.oceania.stosunki.pl/nz/