Rozrywki i atrakcje


W Nowej Zelandii doskonale funkcjonuje przemysł rozrywkowy dla turystów. We wszystkich interesujących miejscach bez trudu znajdziemy szeroki wybór organizowanych wycieczek z przewodnikiem do lokalnych atrakcji.

Canyon Swing w QueenstownNiespotykanie popularne są (jak nigdzie indziej na świecie) rozmaite sporty ekstremalne. Nawet w małych miasteczkach funkcjonują aerokluby, gdzie można skakać ze spadochronem, w każdym większym kanionie jest bungee, poza tym można latać samolotem, paralotnią, fly by wire, jeździć na mountainboardingu i robić tysiące innych rzeczy. Szczególnie dużo atrakcji jest w Taupo i w Queenstown. Broszurki z informacjami można znaleźć w każdym hostelu. Po wybraniu atrakcji zgłaszamy to w recepcji i recepcja umawia nas na konkretną godzinę, po czym przyjeżdża i odwozi nas samochód. Nie są to tanie rzeczy, skok bungee w zależności od wysokości może kosztować do 100 NZS ale warto na coś się zdecydować. W niektórych miejscowościach widziałem pakiety, np. czterech atrakcji w cenie trzech czy coś tam - warto popytać.

W miastach nie brakuje też lokali, barów, klubów, dyskotek, wszędzie jest bezpiecznie i można spokojnie pójść, jest też spora szansa nawiązania jakichś znajomości.

Na północnej wyspie jest sporo nadmorskich plaż i od strony Pacyfiku i morza Tasmana, gdzie - poza opalaniem - można pływać na surfingu, windsurfingu, kitesurfingu czy łowić ryby.

W wielu miejscach są baseny z gorącą wodą z naturalnych źródeł (np. Polynesian Spa w Rotorua).

Poza tym w wielu miejscach można się po prostu zachwycać przyrodą wokół, zielonymi pagórkami, gęstymi lasami, rzekami, jeziorami górami, wulkanami etc. Podsumowując - mimo miejscami dość prowincjonalnego charakteru - jest to przepiękny kraj w którym każdy znajdzie coś dla siebie i na pewno nie będzie się nudził.